wtorek, 17 września 2019

Kolor - nie tylko zielony!

Zielony uspokaja.
Mowili, weź zielone, będzie fajnie pasowało, nie spłoszysz wiewiórek.
Tia... wszystko pięknie - do czasu, aż zielone coś przez przypadek nie wpadnie Ci w trawę. No po prostu jak w przerębel.
Szukaj, jak nie znajdziesz to może samo po tygodniu wypłynie.

Nieeeee, zielone nie wypływa.

Co innego z innymi kolorami. Żółte, czerwone, niebieskie. Widać w trawie, że aż miło. Zbierając biwak zawsze będzie szansa na spakowanie w ostatnim momencie przypadkowej zguby.
Nauczony już doświadczeniem wybieram mało maskujące barwy dla małych rzeczy. Rękojeść noża? Niebieska. Pokrowiec na telefon? Żółty.
Latarka? Pstrokata.
To co zostało ZIELONE to jeszcze stare zakupy.

Ale z kolorami też trzeba uważać. To co jest widoczne na zielonej soczystej trawie potrafi zniknąć na czerwonożółtych liściach buków.

ps. Najlepiej nie zapominać ;)
pps. A jeszcze lepiej nie kupować niepotrzebnych rzeczy :P

środa, 11 września 2019

W czym do lasu?

Las to nie miejsce na pokaz mody. I dobrze, dzięki temu mniejszy tłum.

     W lesie ma być wygodnie, niezniszczalnie i bardzo odpornie. Odpornie na złą pogodę, rozdarcia i zabrudzenia. [Nie wszystkie te plagi zaraz zwalają się na głowę, ale zwalają się zazwyczaj tylko wtedy, gdy jesteśmy nieprzygotowani. W lesie prawo Murphego działa zawsze.]

     Jak więc przygotować się na wyjście do lasu? Nie będę zbyt odkrywczy i modny - zaproponuję Wam zakup rzeczy ze sklepów z odzieżą wojskową. Za stosunkowo niewielką kasę*) możecie kupić rzeczy, które posłużą Wam latami i o które łatwo dbać.

     Czemu "demobil"?
- Materiał. Odzież "wojskowa" dosyć często jest robiona z mieszanek bawełny z poliestrem. Dzięki takiej mieszance są odporne na przetarcie a jednocześnie są przyjemne w dotyku i nie szeleszczą.
Przykładem mogą być słynne gdzieniegdzie spodnie M65. Wspaniała rzecz nie do zdarcia! I do tego wygodna!

- Rozmiary. Niektóre modele są oferowane w sprzedaży w różnej tęgości dla różnego wzrostu - dzięki temu nie musimy kupować "uniwersalnego" L i martwić się o długość nogawki lub szerokość w pasie, tylko dopasowujemy krój do siebie (na przykład Large Short, Large Regular, Large Long...)

- Ergonomia. Każda kieszeń, patka, profilowanie nogawek - wszystko jest przemyślane, przetestowane. Kieszenie są pojemne i odporne. W tych ciuchach wszystko leży na swoim miejscu. 

- Odporność na ogień. Jest to niewątpliwie jedna z większych zalet! Ognisko jest pożeraczem wspaniałych plastikowych tech ubranek. Wszystkie polary, ~tex kurtki, koszulki "oddychające" bardzo nie lubią się ze skrami z ogniska. Jedna skra - jedna dziura. Mała lub większa, zależy od szczęścia.

- Konserwacja. Pierzemy, impregnujemy - prościej się nie da. Nie przejmujemy się mikro porami super membrany, mamy w nosie zakazy wirowania i nakazy używania środków, których cena przekracza zdrowy rozsądek. Impregnujemy też starymi dobrymi metodami (świeczka parafinowa + żelazko dają radę i - najważniejsze - działają! Jak impregnować - napiszę niebawem).

     Dla osób nie lubiących zgniłych zieleni mam dobrą informację - ciuchy w sklepach z demobilem występują też w innych spokojnych kolorach - beże, odcienie brązu, granat, czarny. Można coś dobrać ;)

Oczywiście jest to jedno z wielu rozwiązań. Na całe szczęście istnieją firmy, które szyją ubrania z dobrych materiałów (na przykład Fjällräven ;} ). Nie każdemu w końcu styl militarny odpowiada! Szukam na polskim rynku firmy, która pojawi się z wygodnymi nie plastikowymi ciuchami. Jeszcze nie trafiłem. A może kiepsko się rozglądam... ;)

 
*) porównajcie sobie ceny z kurtkami ze sklepów "outdoorowych"