środa, 11 września 2019

W czym do lasu?

Las to nie miejsce na pokaz mody. I dobrze, dzięki temu mniejszy tłum.

     W lesie ma być wygodnie, niezniszczalnie i bardzo odpornie. Odpornie na złą pogodę, rozdarcia i zabrudzenia. [Nie wszystkie te plagi zaraz zwalają się na głowę, ale zwalają się zazwyczaj tylko wtedy, gdy jesteśmy nieprzygotowani. W lesie prawo Murphego działa zawsze.]

     Jak więc przygotować się na wyjście do lasu? Nie będę zbyt odkrywczy i modny - zaproponuję Wam zakup rzeczy ze sklepów z odzieżą wojskową. Za stosunkowo niewielką kasę*) możecie kupić rzeczy, które posłużą Wam latami i o które łatwo dbać.

     Czemu "demobil"?
- Materiał. Odzież "wojskowa" dosyć często jest robiona z mieszanek bawełny z poliestrem. Dzięki takiej mieszance są odporne na przetarcie a jednocześnie są przyjemne w dotyku i nie szeleszczą.
Przykładem mogą być słynne gdzieniegdzie spodnie M65. Wspaniała rzecz nie do zdarcia! I do tego wygodna!

- Rozmiary. Niektóre modele są oferowane w sprzedaży w różnej tęgości dla różnego wzrostu - dzięki temu nie musimy kupować "uniwersalnego" L i martwić się o długość nogawki lub szerokość w pasie, tylko dopasowujemy krój do siebie (na przykład Large Short, Large Regular, Large Long...)

- Ergonomia. Każda kieszeń, patka, profilowanie nogawek - wszystko jest przemyślane, przetestowane. Kieszenie są pojemne i odporne. W tych ciuchach wszystko leży na swoim miejscu. 

- Odporność na ogień. Jest to niewątpliwie jedna z większych zalet! Ognisko jest pożeraczem wspaniałych plastikowych tech ubranek. Wszystkie polary, ~tex kurtki, koszulki "oddychające" bardzo nie lubią się ze skrami z ogniska. Jedna skra - jedna dziura. Mała lub większa, zależy od szczęścia.

- Konserwacja. Pierzemy, impregnujemy - prościej się nie da. Nie przejmujemy się mikro porami super membrany, mamy w nosie zakazy wirowania i nakazy używania środków, których cena przekracza zdrowy rozsądek. Impregnujemy też starymi dobrymi metodami (świeczka parafinowa + żelazko dają radę i - najważniejsze - działają! Jak impregnować - napiszę niebawem).

     Dla osób nie lubiących zgniłych zieleni mam dobrą informację - ciuchy w sklepach z demobilem występują też w innych spokojnych kolorach - beże, odcienie brązu, granat, czarny. Można coś dobrać ;)

Oczywiście jest to jedno z wielu rozwiązań. Na całe szczęście istnieją firmy, które szyją ubrania z dobrych materiałów (na przykład Fjällräven ;} ). Nie każdemu w końcu styl militarny odpowiada! Szukam na polskim rynku firmy, która pojawi się z wygodnymi nie plastikowymi ciuchami. Jeszcze nie trafiłem. A może kiepsko się rozglądam... ;)

 
*) porównajcie sobie ceny z kurtkami ze sklepów "outdoorowych"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz