Jedź, nie czekaj.
Możesz jechać na grzyby, na spacer lub ciężko ponicnierobić.
Albo oderwać się od ekranu (hehe, tak, właśnie tego, na który patrzysz).
A może nawet żeby się - ramach rozsądku - zgubić na godzinę i nie mieć zasięgu w telefonie.
Odpocząć.
Nie myśleć o robocie, mieć czas dla siebie.
Może też - jak zabierzesz kogoś ze sobą - mieć w końcu czas dla tej osoby.
Mieć czas na posiedzenie w hamaku, poczytanie książki.
Może, żeby posiedzieć przy ognisku. Pamiętasz jeszcze co to jest OGNISKO?
A pieczone ziemniaki? Nie mówiąc już o innych potrawach z ogniska?
ps. Zaraz ktoś pewnie wyskoczy z komarami, kleszczami i innymi muchami.
Nie zaprzeczę, istnieją. Tak samo, jak środki, które je odstraszają.
Pamiętaj, przyroda da Ci więcej niż zabierze. Komary to tylko takie przypomnienie, że żyjesz.
pps. jedź, nie czekaj, aż wytną.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz